To pytanie umieściłam pod tamtym scenariuszem, ale...no nie odpowiedzieliście. Tak, więc zrobię osoby post o tym. Ma ktoś pomysł na romantyczne chwile Fabiny? Bo ja..umm..niezbyt. Znaczy coś tam mam, ale to oklepane rzeczy. Spokojnie pod tym postem możecie się rozpisywać. Mi to nie przeszkadza. Wręcz byłoby świetnie^^. Scenariusz pojawi się w zależności od tego czy ktoś tu coś napisze...Tak, więc masz pomysł, nie masz bloga? Pisz pod postem propozycje!
Wild and Beauty
poniedziałek, 2 września 2013
sobota, 31 sierpnia 2013
Odcinek [3] "Przepraszam za wszystko"/ By Nathalia (Patrycja) ;3
Odcinek [3]:
"Przeprasza za wszystko."
Nina zacisnęła usta. Nieoczekiwana wypowiedź Fabiana
zaskoczyła ją. Nie wiedziała, co powiedzieć. „Musimy porozmawiać, Nino” – słowa
Fabiana ciągle nie dawały jej spokoju.
Wiedziała doskonale, że kiedyś do tego dojdzie. Musi z nim porozmawiać. Dlatego postanowili
udać się na słoneczną plażę.
Gdy dotarli na plażę, Nina zdjęła swoje czarne tenisówki.
Zanim dobrnęła przez głęboki, suchy piasek, zorientowała się, że chłopak siedzi
już na ławce. Nagle pochwyciła jego spojrzenie. Było takie inne. Udała, że nie
zauważyła tego. Usiadła obok niego, wpatrując się w błękitne morze.
- Nino, wiesz, że ja musiałem wyjechać. – rzekł, obracając
się w jej stronę.
- Wiem. – odpowiedziała, nadal wpatrując się w morze.
- Miałam zamiar odezwać się do Ciebie, ale tak się złożyło,
że spotkaliśmy się na targu – wyjaśnił.
- Kiedy przyjechałeś? – zapytała.
- Wczoraj późnym wieczorem.
Dziewczyna patrzyła na niego, jak urzeczona. Przypomniała
sobie, jak bardzo go kocha. I nadal kocha.
- Ważne, że już jesteś. – rzekła z uśmiechem na ustach.
Usłyszała śmiech Ruttera.
- Co Cię tak śmieszy? – rzekła, szturchając jego prawe
ramię.
- Co ty na to abyśmy wybrali się na jakiś lunch? – oznajmił.
- Z miłą chęcią.
Nina wraz z Fabianem zjedli lunch na skalnym tarasie, po
cienistej stronie plaży. Fabian w swoim samochodzie miał prowiant: okrągły,
płaski chleb, pomidory, ser feta, wędzoną szynkę, schłodzone białe wino, a na deser
owoce.
- Wina? – rzekł, otwierając butelkę.
Nina nie odpowiedziała. Powstrzymała swój uśmiech z
rozbawienia. Nie wiedziała, jak odpowiedzieć. Pokiwała głową na tak, odsłaniając szereg białych zębów.
Fabian przez cały czas bacznie ją obserwował, posyłając
uśmiechy. Usiadł obok niej.
Delikatnie pogładził ją po odkrytym ramieniu.
- Masz skórę, jak jedwab. – powiedział niskim, zmysłowym
głosem, całując w ramię.
Nina zadrżała, choć nie było jej zimno. Wręcz przeciwnie,
oblała ją fala gorąca. Pocałunek Fabiana. Tęskniła za nimi. Za jego wargami,
dotykiem...
- Przepraszam za wszystko. – rzekł, przybliżając się w jej
stronę.
Dziewczyna wpatrywała się w chłopaka. Rutter przytulił ją do
siebie. Słyszała bicie jego serca przy swoim, ciepło jego ciała. Znów utonęła w
jego niebieskich oczach. Przyciągnął ją
do siebie muskając przepięknymi wykrojonymi wargami jej usta…
Pocałunek sprawił, że oprzytomniała w ułamku sekundy.
Uświadomiła sobie, że on wciąż ją kocha.
- Długo czekałem na tę chwilę, żeby znów móc pocałować twoje
usta. – rzekł niskim, zmysłowym głosem, patrząc na nią…
________________________________
Hej wam:) W końcu dłuższy odcinek ;P
Nie będę was zanudzała..
Czekam na wasze opinie :)
Nathalia/Patrycja ;3
xoxo.
Hej wam:) W końcu dłuższy odcinek ;P
Nie będę was zanudzała..
Czekam na wasze opinie :)
Nathalia/Patrycja ;3
xoxo.
Etykiety:
By Nathalia/Patrycja,
Opowiadanie,
Spotkanie po latach
środa, 28 sierpnia 2013
Scenariusz 49
W samolocie podczas lotu, Nina siedzi sama.
F: (podchodzi)Mogę?(uśmiech)
N: Tak pewnie.(uśmiech)
F: (siada)Więc...co słychać?
N: Przysiadłeś się do mnie tylko po ty by spytać się jak się mam?(uśmiech)
F: Mniej więcej.(uśmiech)
N: Okey.(śmiech)Powiedzmy, że ci wierzę.
F: (dostrzega książkę w jej ręku)Czytasz książki?
N: Czasami. Ludzie w mojej szkole uważali mnie outsidera. Ja po prostu...nie pasuję do większości osób jakie były w mojej szkole.
F: Sam się tak często czuję, ale przypominam sobie, że mam bliskich którzy mnie wspierają. Nie uważasz?
N: Zgadzam się.(uśmiech)
Godzinę potem jest 16, lotnisko we Francji.
PA: Proszę za mną młodzieży!Zaraz spotkacie się z uczniami u których będziecie potem mieszkać!
W końcu się zatrzymują.
PA: *Dzień dobry. Czy to grupa ze szkoły **Marii Antoniny? Bon après-midi. S'agit-il d'un groupe de l'école Marie-Antoinette?
P(anna)M(ona): *Tak. Oui.
PA: *Jesteśmy grupą z Londynu. Nous sommes un groupe de Londres.
PM: Możecie mówić po angielsku. Witam was moi drodzy we Francji. Jestem panna Mona. Przez tydzień będziecie mieszkać w naszym akademiku. Parę ostatnich dni spędzicie u osób z naszej klsy.. Teraz udamy się do miejsca w który by będziecie mieszkać.
20 minut potem akademik.
W: (wchodzą)
PM: Tutaj mieści się stołówka. Zostaniecie teraz przydzieleni do pokoi w których bedziecie spać. Nina Martin, Amber Milington będą w pokoju 12. Mara Jaffray, Patricia Wiliamson będą w pokoju 14. Jerome Clarcke, Alfie Lewis będą w pokoju 20. Fabian Rutter, Mick Cambell będą w pokoju 19. Śniadania będą podawane o 10. Obiady o 13, a kolacje o 19. Teraz możecie się udać do siebie. Jutro rano reszta informacji. Po południe macie wolne.
W: (rozchodzą się)
W pokoju Mi i F. Oboje się rozpakowują.
F: Jak myślisz kiedy Nina będzie mnie pamiętała?
Mi: Serio? Mnie się pytasz?
F: No co?Może się znasz...
Mi: Może nie. Daj jej czas.
F: Okey.(wychodzi)
U Amber i Niny.
F: (puka)
A: Proszę.
F: (wchodzi)Cześć.(uśmiech)Jesteście zmęczone?
N: Nie, nie za bardzo.
F: To może zgodzsz się na mały spacer?
N: Em...(patrzy na Amber)z wielką chęcią.(uśmiech)
F: Super.(uśmiech)
Wychodzą. Podczas spaceru.
N: Czemu jesteś taki miły?Znaczy dla mnie.
F: Po prostu chciałbym cię lepiej poznać, a...krzyk mi w tym nie pomoże.
N: (śmiech)Zgadzam się. W takim razie...co byś chciał wiedzieć?
F: Wszystko. W takim znaczeniu, że...mów co chcesz.
N: Okey...Urodziłam się w Ameryce. Zostałam wychowywana przez babcię. Rodzice zginęli w wypadku. Mam dwoje przyjaciół, których kocham nad życie. Nie wliczając Amber, która też jest dla mnie ważna(uśmiech).Miałam chłopaka.Lubię oglądać filmy. Bardzo często słucham muzyki. Moim ulubionym napojem jest milkshake. Teraz ty.
F: Ja?Umm...nie raczej nie.
N: Daj spokój. Ty już trochę wiesz o mnie.
F: Niech ci będzie. Całe moje dotychczasowe życie spędziłem w Londynie. Mam starszą siostrę Aschley. Umiem grać na gitarze. Ludzie przezywają mnie ''kujonem''. Wystarczy?
N: Tak.(uśmiech)Teraz pora na zawstydzające fakty.
F: O nie...
N: Proszę. Tylko parę.(uśmiech)
F: Okey...ja zaczynam.
N: Dziękuję.(uśmiech)
F: Śpiewam pod prysznicem.
N: Kiedy występowałam w szkolnym przedstawieniu ze stresu się zsikałam.
F: Moje drugie imię to Susan.
N: Zgubiłam się kiedyś w kościele i krzyczałam ''mamo!''. (śmiech)A potem się rozpłakałam.
F: Jako dziecko poszedłem kiedyś do szkoły ubrany jako Elvis Preasley...(śmiech)
N: (śmiech)Chyba już wystarczy. Brzuch mnie zaczyna boleć.
F: (śmiech)Nie tylko ciebie.
Doszli do ławki i już się uspokoili.
N: (siada)
F: Nie siadaj. Wstań.
N: Czemu?
F: (wyciąga dłoń ku niej)Zaufaj mi.
N: (wstaje łapiąc jego rękę)Co teraz?(uśmiech)
F: (włącza piosenkę ''Roar''Katy Perry i kładzie telefon na ławce)
N: Skąd wiedziałeś, że ja lubię?
F: Nie wiedziałem.(uśmiech)Pozwolisz?(wystawia dłoń przed sobą)
N: (kładzie swoją na jego)Pozwolę.
Tańczą.
N: Wyglądasz na typ romantyka.
F: Zwykle tak dziewczyny mnie widzą.(uśmiech)
N: Skąd wiesz, że ja też?
Obraca ją po czym delikatnie przyciąga do siebie.
F: Nie wiem, ale chętnie się dowiem.
*Zdania przetłumaczone z francuskiego.
**Wymyślona nazwa.
Na samym początku dziękuję Fabina love:) za nominację. Niestety nie mogę odpowiedzieć. Przepraszam. Mam do was pytanie. Czy ma ktoś z was pomysł na romantyczne chwile Fabiny? Chodzi mi o jakieś pomysły. Jeżeli macie coś śmiało możecie pisać^^ Spokojnie także możecie się rozpisywać. Nie będzie mi to przeszkadzać. Zapomniałabym. Dziękuję za komentarze pod tamtym scenariuszem^^.
Następny=dużo komentarzy. Jeżeli możecie bez spamu proszę:3
Wild and Beauty
F: (podchodzi)Mogę?(uśmiech)
N: Tak pewnie.(uśmiech)
F: (siada)Więc...co słychać?
N: Przysiadłeś się do mnie tylko po ty by spytać się jak się mam?(uśmiech)
F: Mniej więcej.(uśmiech)
N: Okey.(śmiech)Powiedzmy, że ci wierzę.
F: (dostrzega książkę w jej ręku)Czytasz książki?
N: Czasami. Ludzie w mojej szkole uważali mnie outsidera. Ja po prostu...nie pasuję do większości osób jakie były w mojej szkole.
F: Sam się tak często czuję, ale przypominam sobie, że mam bliskich którzy mnie wspierają. Nie uważasz?
N: Zgadzam się.(uśmiech)
Godzinę potem jest 16, lotnisko we Francji.
PA: Proszę za mną młodzieży!Zaraz spotkacie się z uczniami u których będziecie potem mieszkać!
W końcu się zatrzymują.
PA: *Dzień dobry. Czy to grupa ze szkoły **Marii Antoniny? Bon après-midi. S'agit-il d'un groupe de l'école Marie-Antoinette?
P(anna)M(ona): *Tak. Oui.
PA: *Jesteśmy grupą z Londynu. Nous sommes un groupe de Londres.
PM: Możecie mówić po angielsku. Witam was moi drodzy we Francji. Jestem panna Mona. Przez tydzień będziecie mieszkać w naszym akademiku. Parę ostatnich dni spędzicie u osób z naszej klsy.. Teraz udamy się do miejsca w który by będziecie mieszkać.
20 minut potem akademik.
W: (wchodzą)
PM: Tutaj mieści się stołówka. Zostaniecie teraz przydzieleni do pokoi w których bedziecie spać. Nina Martin, Amber Milington będą w pokoju 12. Mara Jaffray, Patricia Wiliamson będą w pokoju 14. Jerome Clarcke, Alfie Lewis będą w pokoju 20. Fabian Rutter, Mick Cambell będą w pokoju 19. Śniadania będą podawane o 10. Obiady o 13, a kolacje o 19. Teraz możecie się udać do siebie. Jutro rano reszta informacji. Po południe macie wolne.
W: (rozchodzą się)
W pokoju Mi i F. Oboje się rozpakowują.
F: Jak myślisz kiedy Nina będzie mnie pamiętała?
Mi: Serio? Mnie się pytasz?
F: No co?Może się znasz...
Mi: Może nie. Daj jej czas.
F: Okey.(wychodzi)
U Amber i Niny.
F: (puka)
A: Proszę.
F: (wchodzi)Cześć.(uśmiech)Jesteście zmęczone?
N: Nie, nie za bardzo.
F: To może zgodzsz się na mały spacer?
N: Em...(patrzy na Amber)z wielką chęcią.(uśmiech)
F: Super.(uśmiech)
Wychodzą. Podczas spaceru.
N: Czemu jesteś taki miły?Znaczy dla mnie.
F: Po prostu chciałbym cię lepiej poznać, a...krzyk mi w tym nie pomoże.
N: (śmiech)Zgadzam się. W takim razie...co byś chciał wiedzieć?
F: Wszystko. W takim znaczeniu, że...mów co chcesz.
N: Okey...Urodziłam się w Ameryce. Zostałam wychowywana przez babcię. Rodzice zginęli w wypadku. Mam dwoje przyjaciół, których kocham nad życie. Nie wliczając Amber, która też jest dla mnie ważna(uśmiech).Miałam chłopaka.Lubię oglądać filmy. Bardzo często słucham muzyki. Moim ulubionym napojem jest milkshake. Teraz ty.
F: Ja?Umm...nie raczej nie.
N: Daj spokój. Ty już trochę wiesz o mnie.
F: Niech ci będzie. Całe moje dotychczasowe życie spędziłem w Londynie. Mam starszą siostrę Aschley. Umiem grać na gitarze. Ludzie przezywają mnie ''kujonem''. Wystarczy?
N: Tak.(uśmiech)Teraz pora na zawstydzające fakty.
F: O nie...
N: Proszę. Tylko parę.(uśmiech)
F: Okey...ja zaczynam.
N: Dziękuję.(uśmiech)
F: Śpiewam pod prysznicem.
N: Kiedy występowałam w szkolnym przedstawieniu ze stresu się zsikałam.
F: Moje drugie imię to Susan.
N: Zgubiłam się kiedyś w kościele i krzyczałam ''mamo!''. (śmiech)A potem się rozpłakałam.
F: Jako dziecko poszedłem kiedyś do szkoły ubrany jako Elvis Preasley...(śmiech)
N: (śmiech)Chyba już wystarczy. Brzuch mnie zaczyna boleć.
F: (śmiech)Nie tylko ciebie.
Doszli do ławki i już się uspokoili.
N: (siada)
F: Nie siadaj. Wstań.
N: Czemu?
F: (wyciąga dłoń ku niej)Zaufaj mi.
N: (wstaje łapiąc jego rękę)Co teraz?(uśmiech)
F: (włącza piosenkę ''Roar''Katy Perry i kładzie telefon na ławce)
N: Skąd wiedziałeś, że ja lubię?
F: Nie wiedziałem.(uśmiech)Pozwolisz?(wystawia dłoń przed sobą)
N: (kładzie swoją na jego)Pozwolę.
Tańczą.
N: Wyglądasz na typ romantyka.
F: Zwykle tak dziewczyny mnie widzą.(uśmiech)
N: Skąd wiesz, że ja też?Obraca ją po czym delikatnie przyciąga do siebie.
F: Nie wiem, ale chętnie się dowiem.
*Zdania przetłumaczone z francuskiego.
**Wymyślona nazwa.
Na samym początku dziękuję Fabina love:) za nominację. Niestety nie mogę odpowiedzieć. Przepraszam. Mam do was pytanie. Czy ma ktoś z was pomysł na romantyczne chwile Fabiny? Chodzi mi o jakieś pomysły. Jeżeli macie coś śmiało możecie pisać^^ Spokojnie także możecie się rozpisywać. Nie będzie mi to przeszkadzać. Zapomniałabym. Dziękuję za komentarze pod tamtym scenariuszem^^.
Następny=dużo komentarzy. Jeżeli możecie bez spamu proszę:3
Wild and Beauty
niedziela, 25 sierpnia 2013
Przepraszam! scenariusz 48
Ogromnie was przepraszam, że nic nie dodałam, ale cały czas komputer szwankuje. Nawet Google nie chciały mi się włączyć!O.o Mam nadzieję, że teraz jakoś będzie. Niestety nie odpowiem na nominacje. To dla mnie bardzo wiele znaczy, ale...nie dam rady. Przepraszam. Bez większego przedłużania scenariusz:
F: Czy to ma być jakiś żart?
N: Nie, dlaczego?
F: Nie zgrywaj idiotki okey?
N: (wstaje)Co proszę? Nie znam cię, a gdyby nawet to bym nie chciała.(wychodzi)
F: Co to miało być?
A: Teraz już wiesz dlaczego nie chciałam żebyś tu przyszedł. Ona cię nie pamięta. Tylko i wyłącznie. Wszystko inne tak.
F: (wychodzi)
Kolacja są wszyscy.
Al: Które miejsce zajęłaś Nino?
N: Drugie.
Jo: Tak słabo?
N: Przynajmniej odważyłam się startować.
Jo: Miałam ważniejsze sprawy.
N: Yhy...Może chcesz coś jeszcze dodać?
Jo: Chętnie.(rzuca w nią spagetti)
N: (oddaje jej)
Jo: (chce w nią rzucić, ale trafia w Victora)
V: Co to ma znaczyć panno Mercer?
Jo: To był przypadek.
V: W takim razie przypadkiem tu posprzątasz.(wychodzi)
W: (śmiech po za Joy)
J: Na pewno uwiecznię fotkę na której sprzątasz.
Jo: A ja uwiecznię moment kiedy obetnę cię na łyso.(wychodzi)
J: Ktoś tu ma zły humor.
N: (wyciera się)
J: A ty nic nie powiesz?
N: A mam coś powiedzieć?
J: Jak tam rozkwita wasza miłość, co?
N: O czym ty bredzisz?
J: O tobie i Fabianie.
N: Nie ma żadnej miłości.
J: Uuuu stary co ty zrobiłeś?
F; co cię to obchodzi?
T: (wchodzi)Jesteście już spakowane gwiazdki?
M: Prawie.
T: Jutro o 14 macie wylot.
Al: Ale, że samolotem?!
P: Nie arbuzem! Wiesz?!
M: Czemu arbuz?
P: Bo lubię.
W: (śmiech)
Następny dzień rano, pokój Mi i F.
F; (siedzi na łóżku z kopertą w ręku)
Mi: Co ty tam masz?
F: To był list który dałem Ninie.
Mi: To co on robi u ciebie?
F: Wziąłem go. Nie pamięta mnie, więc...
Mi: Jak to cię nie pamięta?
F: Sam nie wiem...
Mi: Czy ty niczego nie rozumiesz?
F: O co ci chodzi?
Mi: Nie pamięta cię. Zapomniała wszystko związane z tobą.
F: nie dobijaj mnie...
Mi: Gościu, dostałeś drugą szansę. Możesz zacząć wszystko od nowa. Teraz leć do niej!
F: Tylko, że...wczoraj nazwałem ją idiotką i...ona powiedziała, że mnie nie zna, a gdyby nawet to by nie chciała...
Mi: to idź ją przeproś. I nawet nie mów, że nie.
F: (wychodzi)
U Niny i Amber.
A: Która lepsza sukienka?
N: Ta po lewej.
A: Czy biorę tą po prawej.
F: (puka)
N: Proszę.
F: (wchodzi)Cześć. Amber czy możesz?
A: Już mnie nie ma.(wychodzi)
F: Chcę cię przeprosić. Za to co wczoraj powiedziałem.
N: Też cię przepraszam. Trochę mnie poniosło.
F: Czyli pomiędzy nami jest wszystko okey?(uśmiech)
N: Tak. Chyba, że nie chcesz?(śmiech)
F: Chcę!Tylko się...upewniam.
N: Okey.(uśmiech)Idziemy na śniadanie?
F: Właśnie się wybieram/(uśmiech)Może pójdziesz ze mną?
N: Pewnie.(uśmiech)
F&N: (wychodzą)
Wszyscy w holu żegnają się z Joy.
Jo: (widzi schodzącą Fabinę)Pa Fabian.
F: Do zobaczenia.
Jo: (wychodzi)
P: No i wyszła...
T: Nie martwcie się gwiazdki. Chodźcie jesć.
W: (idą do jadali i siadają)
T: Cieszycie się z wyjazdu?(uśmiech)
J: Brak szkoły.
Al: Brak nauki.
J: Czego chcieć więcej?(uśmiech)
Mam nadzieję, że chyba was nie zawiodłam^^ Jeszcze raz przepraszam, że nie dodałam go wcześniej. Nie jesteście źli? Liczę na to. Na koniec piosenka którą znalazła moja siostra. Dziękuję!^^
On Ne Vit Qu'Une Fois-Sidoine
Następny=8 komentarzy! Spamu nie liczę!
Wild and Beauty
F: Czy to ma być jakiś żart?
N: Nie, dlaczego?
F: Nie zgrywaj idiotki okey?
N: (wstaje)Co proszę? Nie znam cię, a gdyby nawet to bym nie chciała.(wychodzi)
F: Co to miało być?
A: Teraz już wiesz dlaczego nie chciałam żebyś tu przyszedł. Ona cię nie pamięta. Tylko i wyłącznie. Wszystko inne tak.
F: (wychodzi)
Kolacja są wszyscy.
Al: Które miejsce zajęłaś Nino?
N: Drugie.
Jo: Tak słabo?
N: Przynajmniej odważyłam się startować.
Jo: Miałam ważniejsze sprawy.
N: Yhy...Może chcesz coś jeszcze dodać?
Jo: Chętnie.(rzuca w nią spagetti)
N: (oddaje jej)
Jo: (chce w nią rzucić, ale trafia w Victora)
V: Co to ma znaczyć panno Mercer?
Jo: To był przypadek.
V: W takim razie przypadkiem tu posprzątasz.(wychodzi)
W: (śmiech po za Joy)
J: Na pewno uwiecznię fotkę na której sprzątasz.
Jo: A ja uwiecznię moment kiedy obetnę cię na łyso.(wychodzi)
J: Ktoś tu ma zły humor.
N: (wyciera się)
J: A ty nic nie powiesz?
N: A mam coś powiedzieć?
J: Jak tam rozkwita wasza miłość, co?
N: O czym ty bredzisz?
J: O tobie i Fabianie.
N: Nie ma żadnej miłości.
J: Uuuu stary co ty zrobiłeś?
F; co cię to obchodzi?
T: (wchodzi)Jesteście już spakowane gwiazdki?
M: Prawie.
T: Jutro o 14 macie wylot.
Al: Ale, że samolotem?!
P: Nie arbuzem! Wiesz?!
M: Czemu arbuz?
P: Bo lubię.
W: (śmiech)
Następny dzień rano, pokój Mi i F.
F; (siedzi na łóżku z kopertą w ręku)
Mi: Co ty tam masz?
F: To był list który dałem Ninie.
Mi: To co on robi u ciebie?
F: Wziąłem go. Nie pamięta mnie, więc...
Mi: Jak to cię nie pamięta?
F: Sam nie wiem...
Mi: Czy ty niczego nie rozumiesz?
F: O co ci chodzi?
Mi: Nie pamięta cię. Zapomniała wszystko związane z tobą.
F: nie dobijaj mnie...
Mi: Gościu, dostałeś drugą szansę. Możesz zacząć wszystko od nowa. Teraz leć do niej!
F: Tylko, że...wczoraj nazwałem ją idiotką i...ona powiedziała, że mnie nie zna, a gdyby nawet to by nie chciała...
Mi: to idź ją przeproś. I nawet nie mów, że nie.
F: (wychodzi)
U Niny i Amber.
A: Która lepsza sukienka?
N: Ta po lewej.
A: Czy biorę tą po prawej.
F: (puka)
N: Proszę.
F: (wchodzi)Cześć. Amber czy możesz?
A: Już mnie nie ma.(wychodzi)
F: Chcę cię przeprosić. Za to co wczoraj powiedziałem.
N: Też cię przepraszam. Trochę mnie poniosło.
F: Czyli pomiędzy nami jest wszystko okey?(uśmiech)
N: Tak. Chyba, że nie chcesz?(śmiech)
F: Chcę!Tylko się...upewniam.
N: Okey.(uśmiech)Idziemy na śniadanie?
F: Właśnie się wybieram/(uśmiech)Może pójdziesz ze mną?
N: Pewnie.(uśmiech)
F&N: (wychodzą)
Wszyscy w holu żegnają się z Joy.
Jo: (widzi schodzącą Fabinę)Pa Fabian.
F: Do zobaczenia.
Jo: (wychodzi)
P: No i wyszła...
T: Nie martwcie się gwiazdki. Chodźcie jesć.
W: (idą do jadali i siadają)
T: Cieszycie się z wyjazdu?(uśmiech)
J: Brak szkoły.
Al: Brak nauki.
J: Czego chcieć więcej?(uśmiech)
Mam nadzieję, że chyba was nie zawiodłam^^ Jeszcze raz przepraszam, że nie dodałam go wcześniej. Nie jesteście źli? Liczę na to. Na koniec piosenka którą znalazła moja siostra. Dziękuję!^^
On Ne Vit Qu'Une Fois-Sidoine
Następny=8 komentarzy! Spamu nie liczę!
Wild and Beauty
czwartek, 22 sierpnia 2013
Odcinek [2] "Musimy porozmawiać, Nino."/ By Nathalia (Patrycja) ;3
Odcinek [2]:
"Musimy porozmawiać, Nino."
Twarz matki Fabiana rozjaśnił promienny uśmiech. Chwyciła
Ninę za ramię i odciągnęła ją na bok. Amber poszła za nimi. Fabian Rutter
ruszył w ich stronę z grobową miną. Chciał interweniować, ale matka
powstrzymała go ruchem ręki.
- Fabianie! Patrz kogo spotkałam – wykrzyknęła radośnie
matka chłopaka – Wprost nie do wiary!
- Rzeczywiście. Niezwykły zbieg okoliczności . – odburknął
przystojniak, z lekkim uśmiechem.
Matka nie słyszała wyraźnej dezaprobaty w głosie syna. Łzy
wzruszenia napłynęły jej do oczu. Fabian cierpliwie przyglądał się całej
sytuacji, lecz stwardniały mu rysy. Od czasu do czasu obrzucał Ninę znajomym
spojrzeniem. Próbował coś powiedzieć, lecz jego matka była nie ugięta.
Nina nie dowierzała własnemu szczęściu. Nie spuszczała oka z
chłopaka. Nawet jego pogardliwe spojrzenia ją radowały.
Zresztą bardzo za nim tęskniła.
Widać to także było, po jego spojrzeniu, uśmiechu. Wprost nie dowierzał,
że spotkał ją po tylu latach.
Najwyraźniej bardzo go cieszyło, że się spotkali.
Dziewczyna uznała przypadkowe spotkanie za cud. Całą swoją
uwagę skupiła tylko na nim. Kamień spadł
jej z serca. Mogła być już spokojna, że
widzi go całego i zdrowego. Ale czy uczucie do niej przepadło? W tym momencie Amber rzuciła jakiś śmieszny
tekst, który rozśmieszył wszystkich.
- Dobrze was znowu widzieć – rzekł Rutter.
Nina spojrzała na niego, pytającym spojrzeniem. A może jednak, nadal ją kocha?
Fabian zacisnął palce na rękawie płaszcza. Nie od razu ją rozpoznał. Zgrabna, pięknie
uczesana, dyskretnie umalowana, w niedrogich ubraniach. Pomyślał, że to cała
Nina. Nic się nie zmieniła, od ich ostatniego spotkania. Wręcz smutnego.
Nina nie mogła oderwać wzroku od niebieskich oczu bruneta, w
których się zatapiała. Fabian bez przerwy mierzył ją spojrzeniem z uśmiechem.
Dziewczyna dość długo zaglądała w jego oczy, dokładnie oglądając. Chłopak
dokładniej oglądał jej wyraziste kości policzkowe. Wstrzymała oddech. Znowu
czuła jego oddech, na całym swym ciele. Jak kiedyś.
Stała w bezruchu, jak zahipnotyzowana. Brakowało jej
powietrza. Fabian ponownie popatrzył jej w oczy, jakby sprawdzał, jak na nią
działa. A potem się uśmiechnął. Właśnie ten uśmiech, ze śladem serdeczności,
sprawiał, że na policzkach Niny,
pojawiały się różowiutkie rumieńce.
Pogładził jej policzek opuszką palca. Szybko opuścił rękę.
Nina cały czas czuła jego dotyk, jakby wypalił jej piętno na skórze.
- Musimy porozmawiać, Nino. – pociągnął dość wyrazistym
głosem, za którym dziewczyna, tak bardzo tęskniła.
__________________
No część wam ^^ Przepraszam was, że znów taka krótka część, no ale wyszło jak wyszło.
Osobiście ten odcinek nie podoba mi się zbytnio. Miał wyjść troszeczkę inaczej... Ech.. Cała ja. Przepraszam, jeśli tak rzadko piszę, ale to się na pewno zmieni. Kolejną część zaczęłam już pisać. Napisałam raptem 10 zdań... No ale mam nadzieję, że tym razem kolejna część będzie przynajmniej dłuższa od tych trzech. Trzymajcie kciuki. ^.^ No dobra... Kolejna część za przynajmniej 12 komentarzy *.*
Do następnej notki.
Bye:
Nathalia/Patrycja ;3
xoxo.
__________________
No część wam ^^ Przepraszam was, że znów taka krótka część, no ale wyszło jak wyszło.
Osobiście ten odcinek nie podoba mi się zbytnio. Miał wyjść troszeczkę inaczej... Ech.. Cała ja. Przepraszam, jeśli tak rzadko piszę, ale to się na pewno zmieni. Kolejną część zaczęłam już pisać. Napisałam raptem 10 zdań... No ale mam nadzieję, że tym razem kolejna część będzie przynajmniej dłuższa od tych trzech. Trzymajcie kciuki. ^.^ No dobra... Kolejna część za przynajmniej 12 komentarzy *.*
Do następnej notki.
Bye:
Nathalia/Patrycja ;3
xoxo.
Etykiety:
By Nathalia/Patrycja,
Opowiadanie,
Spotkanie po latach
Subskrybuj:
Posty (Atom)








