poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Scenariusz 23

Siema!
Czy wy też się cieszycie, że nareszcie mamy wole? Bo ja na pewno tak :)


N: (wchodzi do pokoju i widzi Fabiana i Joy)Sorry, przyjdę później.(wychodzi)
F: Widzisz co zrobiłaś?
Jo: Ja chciałabym żebyśmy byli znowu przyjaciółmi.
F: Możemy nimi zostać jeżeli ją przeprosisz.(wychodzi)
Salon
N: (siedzi na kanapie)
F: (wchodzi)
N: (wstaje i daje mu nagranie)Nie będę tańczyła, więc oddaje nagranie.
F: Nie musisz.
N: Ale chcę.(odchodzi)
Kolacja są wszyscy.
Jo: (wstaje)Um czy mogę coś powiedzieć?
W: (patrzą na nią)
Jo: Chciałabym tu w obecności wszystkich przeprosić Nine za moje zachowanie i powiedzieć, że żałuję.(siada)
W: (są zdziwinieni)
J: Co to za zmiana?
Jo: Żadna po prostu zrozumiałam, że źle zrobiłam.
Następny dzień szkoła.
PS: Zrobicie projekty w parach. Tematem będzie przedsiębiorczość.(czyta)Amber i Amfie,fabian i Joy, Nina i Jerome, Mara i Mick, a Patricia może dołączyć do jakiejś pary.
(dzwoni dzwonek)
PS: Koniec lekcji.
W: (wychodzą)
Koło sceny.
P: Słyszałaś, że Amber i Mick zerwali?
M: (ucieszona)Serio?To znaczy...jest źle.
P: O-o.Widzę, że jednak on nie jest ci obojętny. Ucieszyłaś się jak powiedziałam ci o ich rozstaniu.
M: To nie tak. Po prostu ucieszyłam się dlatego, że...według mnie ten związek i tak by nie wypalił. Oboje są z różnych światów, ona lubi chodzić na zakupy, a on grać w piłkę. I tak. Szkoda mi Amber lubię ją, ale Mick też nie jest mi obojętny.
P: Sądze, że...mnie zatkało.(uśmiecha się)
M: (śmiech)No weź. Tylko proszę cię nie mów tego nikomu.
P: Nie ma sprawy.
Obiad są wszyscy.
F: Mam nagranie.(uśmiecha się) 
N: (chowa ręce w twarz)O nie...
F: (włącza)
W: (oglądają go)
Po filmie.
W: (chcą popatrzeć na Nine, ale jej nie ma)
A: Gdzie ona jest?
T: Poszła na górę.
W: (idą do pokoju)
N: (rozmawia przez telefon)Nie! Słyszysz już dla mnie nie istniejesz! Zostaw ich w spokoju, co oni ci takiego zrobili?Kiedy?Niech ci będzie.(rozłącza się)Japie*dole.(chowa ręce w twarz)Mam już tego dosyć.
W: (wchodzą)
N: ...
Al: To byłaś ty na tym nagraniu?
N: Tak. Niestety.
Później pokój Mary, Patrici i Joy.(sama Joy)
F: (wchodzi)
Jo: Hej.(uśmiecha się)
F: Chciałem ci powiedzieć, że możemy zostać przyjaciółmi.(uśmiecha się)
Jo: A dobrymi?(uśmiecha się)
F: Najlepszymi.(uśmiecha się)
Jo: (przytula go)
P: (wchodzi)Oj, sorry.
Jo: Właśnie rozmawialiśmy o projekcie.
P: Widzę.
F: Może chciałabyś być z nami?
P: Jeżeli nie będziecie się miziać.(uśmiecha się)
Jo: Nie.(lekko się uśmiecha)
U Niny i Amber.
N: (leży z zamkniętymi oczami)
J: (wchodzi)Hej.
N: (otwiera oczy)Cześć Jerome.
J: Myślałem, że śpisz.(uśmiecha się)
N: Coś ty.(uśmiecha się)
J: Może zaczniemy projekt?
   
Sorry, że taki krótki :( Mam karę.
Wild and Beauty
 

piątek, 26 kwietnia 2013

Scenariusz 22 + Sorry

Hejka, jak wam mija ostatni dzień nauki w tym miesiącu?Mi akurat pogoda dopisuje :) To jest największy plus. Chciałabym was przeprosić za to, że nie dodaje tak często scenariuszy, bo akurat nie miałam czasu. Wiecie jak to jest kartkówki, sprawdziany, pytanie...ugh. Nie przedłużając scenariusz:

Spacer.
Mik: Co lubisz robić?
N: To co każda dziewczyna.
Mik: Przecież każda dziewczyna nie jest taka sama.
N: Jedyny chłopak który to zauważył. Stroić się, malować, chodzić na zakupy.(kłamie)
Mik:Serio?Wyglądasz na zupełnie inną.(uśmiecha się)
N: Oświeć mnie.
Mik: Wręcz przeciwnie nie lubisz się stroić, ale wyglądać naturalnie.nie chodzisz w szpilkach, ale trampkach. Nie odchudzasz się, ale lubisz dobrze zjeść.
N: W takim razie w ogóle mnie nie znasz.
Mik: Masz ochotę na lody?
N: Tylko beztłuszczowy.(siada na ławce)
Mik: (dzwoni mu telefon)Przepraszam na chwilę.(odchodzi dalej i odbiera)Halo?Ona jest straszna. Zachowuje się jak lalka. Co z tego, że dałaś mi 100 funtów i tak jej nie pocałuje. To koniec naszej umowy.(rozłącza się i podchodzi di niej)
N: Gdzie mój beztłuszczowy lód?
Mik: Przykro mi, ale...jesteś okropna. To koniec tego spotkania.
N: (śmiech)Wiedziałam, że cię odstraszę.
Mik: O czym ty mówisz?
N: Słyszałam twoją rozmowę z Joy. Udawałam.(ściąga szpilki, wstaje bierze je do ręki i odchodzi)
Mik: Ale ze mnie idiota.(odchodzi)
DA.
N: (wchodzi do salonu, a tam są wszyscy)Hej?Czy coś mnie ominęło?
Na: (patrzy na nią)
N: Nie ma mowy.(ucieka)
Na: (biegnie za nią)Jeden raz.
N: Mogę już dać wam to nagranie.
Na: Mogłaś to zrobić wcześniej.(łapie ją)
N: (miota się)Puszczaj!Teraz!
Na: Oczywiście, że nie.
N: (uderza do i ucieka do pokoju)
Na: Odkąd ty masz taki wykop?
N: Od zawsze.(biegnie do pokoju)
Na: (idzie obolały do salony)
J: Co ci się stało?
Na: Jej noga się stała.
Jo: Lepiej się już rozejdźmy.
W: (rozchodzą się)
A: (idzie do pokoju)
N: (szuka nagrania)Gdzie to jest?Mam!
A: (puka)Otwórz te drzwi.
N: (podchodzi bliżej)Jest tam jeszcze ktoś?
A: Nie tylko ja.
N: (otwiera drzwi)
A: (siada na łóżku)Mick ze mną zerwał.
N: Przykro mi. Gdzie Fabian?
A: U siebie w pokoju.
N: Pocieszę cię jak oddam mu to nagranie.(wychodzi)

Mam nadzieję, że tak bardzo się nie zawiedliście  :)
P.S. Anonimki mogą dodawać komentarze

wtorek, 23 kwietnia 2013

Scenariusz 21

Hejoł dzieci :p
Pisze to dla was słuchając One direction: One way :D haha

A: (idzie przez korytarz i spotyka Nine)
N: Przepraszam.
A: (przytula ją)Ja też.
N: To ja powinnam powiedzieć ci prawdę.
A: Nie musiałaś. Poniosło mnie.
N: Nie no, bo się zaraz popłaczę.(śmiech)
A: Idę muszę jeszcze coś załatwić.(wychodzi z DA)
N: (przypomina sobie o czymś)O nie.(biegnie do kuchni)
F: (zatrzymuje ją)gdzieś się spieszysz?(lekko się usmiecha)
Patrzą na siebie.
N: Może.
F: Ładnie się ruszasz.
N: Flirtujesz?
F: (kładzie ręce na jej plecach przyciągając ją do siebie)A jeśli tak to jak mi idzie?
N: Hm...okropnie.(uśmiecha się)Będziemy tak stać czy...(odsuwa się od niego)
F: Co?
W: (wchodzą i siadają na swoich miejscach)
N: Widzisz.(siada)
F: (siada)Muszę wam coś pokazać.
P: Dostałeś swoją pierwszą jedynkę?(uśmiecha się)
Jo: Patricio...
F: To jest filmik kiedy zwiedzałem Londyn.
N: Nagrywałeś to?
 Al: Co tam jest?
N: Coś osobistego.
F: (puszcza filmik)
N: O nie ma mowy.(odbiera mu film)
F:Oddaj.
N: Jeszcze czego.(ucieka na górę)
F: (biegnie za nią)
A: Idziemy się przejść?
P: tak.
W: (wstają i wychodzą)
Pokój Niny i Amber.
F: (wali w drzwi)Otwieraj!
N: Nie ma mowy!(zapiera drzwi i chowa nagranie)
F: (wchodzi)Oddawaj nagranie!
N: Nie!(wybiega)
Kiedy wbiega do salonu widzi butelkę a wodą.
N: Przyda mi się.(bierze ją i wybiega)
F: Nina!(biegnie za nią)
Koło DA
N: Jak podejdziesz bliżej, to obleję cię wodą.
F: (podchodzi)
N: (odkręca)
F: (staje)
N: (wylewa na niego około pół butelki)Ha ha.(śmiecha)
F: Wiesz jak bardzo cię lubię?
N: Nie odważysz się.
F: (przytula ją)
N: Fabian, Fabian!
F: (puszcza ją)Jesteś trochę mokra.
N: Serio?Nie zauważyłam.
F: (podchodzi bliżej)A ja tak.
N: (nachyla się żeby go pocałować)
F: (wylewa na nią wodę) Masz za swoje.(śmiech)
N: Palant!Ale i tak cię lubię.
F&N: (całują się)
Jo: (widzi to i odchodzi wściekła)
N: Sądze, że jednak nie powinniśmy tego robić.
F: (patrzy na nią)
N: Co?(uśmiecha się)
F: Masz zniewalający uśmiech.(uśmiecha się)
N: A ty oczy.
Kilka minut potem...
N&F: (wchodzą do salonu)
T: Co wam się stało?
N&F: (śmiech)
T: Lepiej idźcie się przebrać.(odchodzi)
F: Kiedy oddasz mi to nagranie?
N: Nie prędko.(idzie na górę)
W pokoju.
N: (przychodzi je sms),,Pamiętasz o naszym dzisiejszym spotkaniu?Mike"całkiem o tym zapomniałam. Dam mu takie spotkanie, że popamięta.(wychodzi)
Park spotkanie Niny i Mika
Mik: Cześć.(uśmiecha się)
N: Hej. to gdzie idziemy?
Mik: Przejść się.
N: Spacer?(szybko)Osobiście to lubię spacery, ale wtedy człowiek się męczy i nie ma już siły na swoje przyjemności, które są jedynym relaksem jakie odczuwa podczas dnia.(uśmiecha się) Idziemy?
Mik: (skołowany)Tak?

Sądzę, że nawet taki sobie XD Mam jeszcze takie maleńkie pytanie. Czy ktoś wie jak zmienia się nazwę użytkownika? Ponieważ zamiast się podpisywać po prostu zmienię nazwę :)

Wild and Beauty


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Scenariusz 20

Whats up?
Czy wy też macie jak  znacie jakąś osobę  od dawna i myślicie, że możecie ją nazwać przyjaciółką? Dziś i nie tylko miałam taki przypadek. Mam tego dosyć. Chciałbym znaleźć taką osobę. Parę takich historii mam, ale nie będę  was tym zanudzać. Po prostu to było chamskie z jej strony. Czasami się zastanawiam jak ludzie mogą być tacy podli?


N: Czego chcesz?
Ch: Myślałaś, że tak łatwo się mnie pozbyłaś?(uśmiecha się)
N: (z przerażeniem)Czego jeszcze chcesz?!
Ch:Grzeczniej.(łapie ją za nadgarstek)
N: (z łzami w oczach)Puść mnie.
Ch: Płacz ci tu w niczym nie pomoże.
N: Co mam zrobić żebyś mnie puścił?
Ch: Dowiesz się w swoim czasie.(odchodzi)
N: (płacz)
Dzwoni jej telefon.
N: (odbiera)H-halo?
A: Gdzie ty jesteś?!
N: O-on tu był.(płacz)
A: Spokojnie już po cb idę.(rozłącza się i wychodzi)
Kilka minut potem...
A&N: (wchodzą)
N: Co miałam ci powiedzieć?!
A; Prawdę?!
N: Co by to zmieniło?!
A: Na pewno coś.(idzie do pokoju)
N: (idzie do kuchni po czym opiera się o blat i siada na podłodze)Chciałbym się do kogoś przytulić.(skula się)
Jo: (wchodzi do salonu rozmawiając przez telefon)Umówiłeś się z nią?Super czyli jutro ją pocałujesz.Ja pójdę wtedyz Fabianem do parku.Zobaczy ją i obrazi się i zachcę mnie.(uśmiecha się i rozłącza)Jakie życie jest piękne.(wychodzi)\
N: (leci jej łza po policzku)Dlaczego?
V: Macie dokładnie pięć minut potem chcę usłyszeć jak upada ta szpilka.
N: (po cichu idzie do pralni)

Noc.

F: (przechodzi obok pralni i słyszy płacz)Halo?(wchodzi i widzi Nine)Nina?
N: Zostaw mnie.(płacz)
F: (podchodzi)Czemu płaczesz?
N: Co cię to obchodzi?(płacz)
F: Obchodzi nawet bardzo.
N: To i tak by niczego nie zmieniło.
F: ...
N: Siedzę tu od 10 i nikt do tej pory się mną nie przeją.(spuszcza głowę i bawi się swoimi palcami)
F: (kładzie swoje ręce na jej)Ja nie przeszedłem tu obojętnie.
N: (nieśmiało podnosi głowę i patrzy na niego)Przytul mnie.
F: (siada obok niej i przytula ją)
N: (wtula się w niego)Powinieneś iść spać.
F: A kto to mówi?(uśmiecha się)
N: Nie jestem śpiąca.
F: A ja tak.
N: Idź nikt tu cię nie trzyma.
F: Właściwie to...
N: Sorry.(puszcza go i odsuwa się)
F: (wstaje i wyciąga rękę do niej)
N: Co ty robisz?
F: Wstawaj.
N: Zostaję tu.
F: Nie ma mowy.
N: Ty idź.
F: Co mam zrobić żebyś wstała?
N: (patrzy na niego)
F: Czasami jesteś wkurzająca.
N: Wiem i dobrze mi z tym.

Rano pokój Fabiana i Micka.

A: (wchodzi)Hej Mick.(uśmiecha się)
Mi: Hej Amber.
F: Mam wyjść?
Mi: Jeśli możesz.
F: (wychodzi)
Mi: Nie wiem jak ci to delikatnie powiedzieć, ale...
A: Rozumiem.
Mi: Serio?
A: Znam cię lepiej niż mało kto. Wiem, że nie zawsze się dogadywaliśmy i mam nadzieję, że nawet jak zerwiemy to będziemy mogli się razem spotykać jako przyjaciele. Nie mam ci tego za złe, że już nic do mnie nie czujesz. Rozumiem to.
Mi:  Nigdy bym nie pomyślał, że tak się wysłowisz.(uśmiecha się)
A: Za dużo czasu przebywam z Niną.(uśmiecha się)
Mi: (przytula ją)Cieszę się, że będę miał taką przyjaciółkę.
A: A ja, że będę miała takiego przyjaciela. Do zobaczenia później.(wychodzi)
Mi: (uśmiecha się i patrzy na ich wspólne zdjęcie)


Mam nadzieję, ze wam się podoba :)


Wild and Beauty

niedziela, 21 kwietnia 2013

scenariusz 19 + 1000 wyświetleń!

Czesia!

Jestem wam BARDZO wdzięczna za 1000 odwiedzin! Tak właśnie 1000! Sama nie mogę w to uwierzyć. Z tego powodu jestem prze szczęśliwa! Mam takie małe pytanko. Czy chcecie żeby Nina poznała przystojnego Francuza na wycieczce? I czy Joy i Fabian mają być znów razem tak na chwilę? Chcecie żeby było więcej scen Fabiny? Piszcie w komentarzach :*



F: (idzie za nim)
Mik: (podchodzi do niej)Ładnie się ruszasz.
N: (uśmiecha się)Czy to próba flirtowania?
Mik: A jeśli tak to jak mi idzie?(uśmiecha się)
N: Tak sobie.
Mik: Może chciałabyś gdzieś wyjść?
N: Z tobą? (uśmiecha się)
Mik: Tak.
(cisza)
N: Jutro o 4?
Mik: Może być. (uśmiecha się)
N: Uprzedzam to nie randka.
Mik: Pewnie. (uśmiecha się)
N: Cześć.(idzie)
Mik: Pa. (uśmiecha się i idzie)
Na: To był udany dzień.
N: Nie mogę zaprzeczyć.(uśmiecha się)
Na: Ja już  będę się zmywał.
N: Już?
Na: Umówiłem się jeszcze z taką jedną.
N: (śmiech)Cześć.
Na: Pa.(idzie)
F: Zostaliśmy sami.
N: Może pójdziemy teraz na koktajl?
F: Jeśli nie sprawię ci kłopotu.
N: Coś ty.(uśmiecha się)
F: Chciałbym ci powiedzieć, że Joy przesyła przeprosiny.
N: Czemu mi tego nie powie?
 F: Ona się wstydziła.
N: To nie mój problem. Wstydziła się mnie przeprosić, a wyzywać przy innych potrafiła.(przychodzi jej sms)
F: Nie zobaczysz?
N: Nie chcę.
Szpital sala nr 8.
F&N: (wchodzą)
TF: (lekko się uśmiecha)Synu.
F: Tato.(przytula go)Jak się czujesz?
TF: Dużo lepiej. Jutro wychodzę.
N: Dzień dobry.(uśmiecha się)
 TF: Witaj. Czy to ty jesteś Nina?
N: Tak.
TF: Miło cię poznać.
N: Pana również.(uśmiecha się)
DA
F: (wchodzi)
J: Gdzie Nina?
F: Mówiła, że jeszcze ma coś załatwić.
A; I ty ją zostawiłeś?
F: Tak, a co?
A: (wychodzi)
2 godziny potem...
A&N: (wchodzą)
F: (podchodzi)Nino chciałem...
N: (idzie na górę)
A: (patrzy na niego)
F: (cofa się o krok do tył)
A: Nie zbiję cię. Czy kiedy byliście razem to czy przyszedł do niej sms?
F: Spojrzała tylko na ekran i odłożyła go.
A: Super.(idzie na górę)
Kolacja nie ma Niny.
N: (schodzi po schodach)
A: (podchodzi do niej i mówi ciszej)Miałaś być w pokoju, gdzie idziesz?
N: ...
A: (cicho)Nino?
N: Niedługo wrócę.(wychodzi)
A: (wraca do stołu i pisze coś na telefonie po czym go odkłada)
N: (idzie przed siebie)
Ch(łopak): (zatrzymuje ją)Witaj.(uśmiecha się)

Mam nadzieję, że was nie zanudziłam na śmierć :P

Jeszcze raz wam dziękuje za 1000 odwiedzin!

Wild and Beauty